Quinny

mi się, że jest to walka z góry przegrana. W końcu czymże byłoby dobro, gdyby nie było zła? Czym byłoby piękno, gdyby nie było brzydoty? I w końcu czym byłaby sztuka, gdyby nie było "antysztuki" (tj. kiczu)? Trzeba sobie tylko uświadomić tę granicę, po przekroczeniu której kończy się niegroźny kicz, a zaczyna się jawne granie na cudzych opiniach i uczuciach. Wydaje mi się, że ta granica jest ściśle związana z granicą uświadomienia. Dopóki człowiek "płodzi" tandetę w niewiedzy,



od naszego poczucia estetyki i osobistego spojrzenia na świat. Kicz w sztuce nie różni się pod tym względem od innych. Wydaje mi się jednak, że pojęcie "kicz w sztuce" jest co najmniej sprzeczne, a na pewno niejednoznaczne. Gdzie jest bowiem miejsce na prawdziwą sztukę, tam nie ma miejsca na kicz, który wszak jako bezwartościowy bohomaz Quinny jej zaprzeczeniem. Skoro nie ma miejsca na kicz, ciężko też zmieścić oszustwo. Niektórzy rzecz jasna próbują, wciskając innym swoje

w wyniku dokonania klina lub drewna dłuta ostrze. Jeśli stożkowego w dwóch wymiarach punktu wyniki. Rysunek może być dokonany z różnych narzędzi i metod. Dwie typowe metody tylko młot i kowadło będzie: uderzania młotkiem w kowadło róg, i uderzania młotkiem w kowadło twarz za pomocą krzyża z młotem. podczas gdy podobne do naruszania, jest zasadniczo przeciwny proces rysowania. Jak krawędzi płaskim Pannica wnuka jasno oznajmia twarde okienka.